Poniedziałek, 1. paź 2001
Mądrość studenta czyli o tym, co myśleniem zowią
Pełen wakacyjnych wrażeń, słoneczno-kolorowych, wprost bajecznie stworzonych pejzaży jesiennej przyrody, powróciłem kilka dni temu na łono uczelnianej rodziny. Po przekroczeniu zaklętej bramy naszej uczelni znalazłem się w innym świecie. Ślizgając się po "marmurowej" posadzce udało mi się dotrzeć (bez uszkodzeń) do nowych pomieszczeń klubowych. Z wrażenia długo przecierałem oczy i próbowałem odnaleźć głębszy sens takich zmian. Wreszcie doszedłem do genialnych jak zwykle wniosków. Władze uczelni kochają nas i martwią się o to, abyśmy zdobywali mądrość, nie tylko muzyczną. Dlatego mogę gnieść się przy stole przełykając ciastko i spoglądać na talerz plastyka, który zajada grochówkę. W czasie tej codziennej imprezy mam sposobność wylewania potoku słów na talerz tegoż plastyka, ot, chociażby fraszki o aż 3m2 na studenta pomieszczeń ćwiczebnych.
CiÄ…g dalszy "MÄ…drość studenta czyli o tym, ... »
(Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów)





















Komentarze
wto, 30.09.2008 15:37
śro, 24.09.2008 00:44
nie, 21.09.2008 20:19
czw, 21.08.2008 21:48
wto, 29.07.2008 14:31