W spokoju życia rodzinnego przyglądam się szermierce słownej speców od mydlenia oczu. I tak się zastanawiam czy gdy ci spece nazywają pierwszego geniuszem lub genialnym politykiem to w rzeczywistości pomagają mu czy też szkodzą.
Był jeden geniusz - Geniusz Karpat, z historii wiemy w jaki sposób ten człowiek zakończył życie. Jak na razie zauważam pewne zbieżne cechy obu osób nazywanych geniuszami, ale nie życzę nikomu wypełnienia do końca historii życia geniusza.





















Komentarze
wto, 30.09.2008 15:37
śro, 24.09.2008 00:44
nie, 21.09.2008 20:19
czw, 21.08.2008 21:48
wto, 29.07.2008 14:31