Za nami trzy piękne lata, i nowe odkrycia rodzinnej miłości.
Piękny czas za nami, piękny czas obecny i piękny czas przed nami.
Wtorek, 27. maj 2008
Życie dobrze przeżyte
Takie życie jest możliwe i jest piękne, a skarby znajduje się tam gdzie pośle Bóg.
Niedziela, 18. maj 2008
Roczek
Msza św. w intencji dzieci rocznych połączona z liturgią chrzcielną, dzieci małe i bardzo małe 
Siostra z kancelarii ucieszyła się gdy włączyliśmy naszego Michała Dominika do intencji tej Mszy św., ponieważ - jak wspomniała - bała się, że będzie tylko jeden mały parafianin, a tak było aż dwóch rocznych
Rośnij Michale na chwałę Bogu!
Siostra z kancelarii ucieszyła się gdy włączyliśmy naszego Michała Dominika do intencji tej Mszy św., ponieważ - jak wspomniała - bała się, że będzie tylko jeden mały parafianin, a tak było aż dwóch rocznych
Rośnij Michale na chwałę Bogu!
Czwartek, 15. maj 2008
I urodziny
Nasz Michał Dominik skończył dzisiaj pierwszy rok życia. Rok minął jak jeden dzień, trudno opisać tą nieskończoną ilość chwil przeżytych razem w rodzinie. Cud prawdziwy jakim jest dar Nowego Życia złożony w nasze ręce przez Boga, po ludzku ukazuje naszym oczom odblask Nieba i Świętych Obcowania.
Michał Dominik ma już jeden rok!
Michał Dominik ma już jeden rok!
Poniedziałek, 5. maj 2008
Światłość czy ciemność reklamą wiary?
Wczoraj wysłuchałem kolejnego kazania, zapewne bardzo pracowicie przygotowanego przez kolejnego młodego kapłana, i zastanawiam się dlaczego w tych kazaniach, droga do ukazania Światłości Wiary prowadzi przez negację wiary i przykłady negatywne.
Zastanawiam się dlaczego młodzi kapłani nie idą śladami wytyczonymi przez sługę bożego Jana Pawła II, i nie ukazują Światłości Wiary poprzez przytaczanie życiorysów Świętych oraz świetlistych przykładów z życia Parafii.
Zaskakujące są słowa wypowiadane do wiernych podczas Mszy św: "współcześni katolicy mają za nic przykazania, są przesądni, nie czytają i nie słuchają Ewangelii", w zestawieniu z obecnością tych Katolików na liturgii, ich wsłuchiwaniem w czytania i wiarą w sens uczestniczenia w życiu parafialnym.
Czyli jedyny wniosek, kazania są głoszone do nieobecnych? W takim razie parafialnie powinniśmy się zastanowić jak zwracać uwagę zagubionym parafianom w dniu kolędy - odwiedzin duszpasterskich, kiedy prawdziwie spotyka się człowieka zagubionego, który przyznaje się do form katolickich, ale niekoniecznie do pełni Wiary Katolickiej.
Smutna to reklama wiary, jeśli młody ksiądz bardziej wierzy w przykłady negatywne, niż w Świetlistego Chrystusa Zmartwychwstałego i siłę słów Ewangelii. Aż chciałoby się usłyszeć na kazaniu "Chrystus Prawdziwie Zmartwychwstał, Alleluja!" i pokontemplować tą homilię w 10 minutach ciszy.
Ponadto rodzi się pytanie, dlaczego ten młody kapłan nie jest rozkochany na tyle w Bogu, aby godzinami o jego pięknie i miłości opowiadać, tylko opowiada o rzeczach przyziemnych by nie rzec diabelskich. Przecież do Nieba idzie się z miłości do Chrystusa, a nie z nienawiści do diabła!!!
Kontemplacji nam potrzeba, i modlitwy za Kapłanów aby i oni czerpali siłę z kontemplacji, a nie negacji Świata.
Zastanawiam się dlaczego młodzi kapłani nie idą śladami wytyczonymi przez sługę bożego Jana Pawła II, i nie ukazują Światłości Wiary poprzez przytaczanie życiorysów Świętych oraz świetlistych przykładów z życia Parafii.
Zaskakujące są słowa wypowiadane do wiernych podczas Mszy św: "współcześni katolicy mają za nic przykazania, są przesądni, nie czytają i nie słuchają Ewangelii", w zestawieniu z obecnością tych Katolików na liturgii, ich wsłuchiwaniem w czytania i wiarą w sens uczestniczenia w życiu parafialnym.
Czyli jedyny wniosek, kazania są głoszone do nieobecnych? W takim razie parafialnie powinniśmy się zastanowić jak zwracać uwagę zagubionym parafianom w dniu kolędy - odwiedzin duszpasterskich, kiedy prawdziwie spotyka się człowieka zagubionego, który przyznaje się do form katolickich, ale niekoniecznie do pełni Wiary Katolickiej.
Smutna to reklama wiary, jeśli młody ksiądz bardziej wierzy w przykłady negatywne, niż w Świetlistego Chrystusa Zmartwychwstałego i siłę słów Ewangelii. Aż chciałoby się usłyszeć na kazaniu "Chrystus Prawdziwie Zmartwychwstał, Alleluja!" i pokontemplować tą homilię w 10 minutach ciszy.
Ponadto rodzi się pytanie, dlaczego ten młody kapłan nie jest rozkochany na tyle w Bogu, aby godzinami o jego pięknie i miłości opowiadać, tylko opowiada o rzeczach przyziemnych by nie rzec diabelskich. Przecież do Nieba idzie się z miłości do Chrystusa, a nie z nienawiści do diabła!!!
Kontemplacji nam potrzeba, i modlitwy za Kapłanów aby i oni czerpali siłę z kontemplacji, a nie negacji Świata.
(Strona 1 z 1, łącznie 5 wpisów)





















Komentarze
czw, 21.08.2008 21:48
wto, 29.07.2008 14:31
wto, 29.07.2008 01:29
nie, 13.07.2008 16:13
piÄ…, 04.07.2008 16:53