Dzisiaj czar prysł, po kolejnych niezrozumiałych decyzjach merlin.pl dotyczących między innymi konieczności dzielenia wielorodzajowego zamówienia na osobne paczki, przyszedł czas na ostatecznie zniechęcającą mnie decyzję o kolejnej zmianie odpłatności za przesyłki.
I tak się zastanawiam czy naprawdę nikomu w merlin.pl nie zależy na mnie, pomimo mojego wieloletniego przywiązania do firmy i systematycznych zakupów? Nowa formuła tak zwany klub merlina nie przekonuje mnie, zbyt wysoka jak dla mnie jest odpłatność za ulgową lub darmową przesyłkę.
Niestety - moim zdaniem - upadek merlin.pl wydaje się mieć cechy nieodwracalnego upadku.
Dlaczego mam kupować za cenę zaporową conajmniej 150zl aby uzyskać darmową przesyłkę? Przecież w cenie samej książki już kryje się marża sprzedawcy! Czyli zapłać nam za książkę, a potem jeszcze zapłać za przesyłkę.
Przy takim postawieniu sprawy wolę kupować książki i cd bezpośrednio w wydawnictwie lub u księgarzy w allegro.pl, koszty dostawy są tam jasno sprecyzowane po cenach rynkowych, ale przynajmniej ceny nowych książek i cd są niższe. Co więcej w niektórych przypadkach wolę kupić książkę od ręki w księgarni, koszt wyższy, ale książkę mam od razu w ręce - a przez ostatnie lata gdy merlin.pl był mi przyjazny, nawet bym do księgarni nie wszedł
Pierwotna idea merlin.pl zachęcająca mnie klienta do zakupów tak, aby nie szukał innej księgarni, ustąpiła dzisiaj miejsca nowej idei - wszędzie szukać byle nie w merlin.pl





















Komentarze
piÄ…, 07.11.2008 17:21
nie, 26.10.2008 23:20
śro, 15.10.2008 17:55
wto, 30.09.2008 15:37
śro, 24.09.2008 00:44